- Byłem zawodowym kierowcą i przez 30 lat mojej pracy za kierownicą nie miałem żadnego wypadku samochodowego. Nie spowodowałem, ani nie uczestniczyłem w żadnym wypadku drogowym. Kilka lat przepracowałem też za granicą. Tamtego feralnego dnia wróciłem właśnie z pracy za granicą i jechałem swoim samochodem do rodziców. Nie wiem jak to się stało, chyba zasnąłem za kierownicą, zjechałem na drugi pas jezdni i uderzyłem w drzewo. Na szczęście nie jechałem szybko i jezdnia w tym momencie była pusta. Rozbiłem niemal doszczętnie auta, mnie się na szczęście nic groźnego nie stało. Skończyło się na ogólnych potłuczeniach i otarciach skóry. Auto jednak skasowałem. Kiedy na miejsce wypadku przyjechała policja standardowo zażądano ode mnie dokumentów w tym ubezpieczenia oc. Dopiero wówczas przypomniałem sobie, że nie mam takiej polisy, bowiem gdy pracowałem za granicą autu stało w garażu. Po przyjeździe zupełnie o tym zapomniałem. Przypomniała mi policja. W związku z tym, że nikomu nic się nie stało, a tylko ucierpiał na tym zdarzeniu mój samochód skończyło się na mandacie i punktach karnych. Problem był tylko z autem. Gdym miał wykupione ubezpieczenie samochodowe ac, czyli tak zwane popularne autocasco, pieniądze za naprawę samochodu zwróciłby ubezpieczyciel, a tak sam musiałem wyłożyć na ten cel z własnej kieszeni. Nauczony doświadczeniem wykupiłem niemal natychmiast pakiet całościowy wraz z ubezpieczeniem ac, oc oraz nw. Mądry jednak Polak po szkodzie – wspomina swój kontakt z drzewem niefortunny kierowca.
Podobnych zdarzeń na naszych, będących w  fatalnym stanie drogach, nie brakuje. Zresztą nie tylko stan dróg jest przyczyną wielu wypadków drogowych, ale także stan techniczny pojazdów oraz sami kierowcy. Dlatego najlepiej auto ubezpieczyć. Służy temu ubezpieczenie samochodowe oc i ac, czyli obowiązkowe ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej oraz nieobowiązkowe ac /autocasco/ od kradzieży oraz uszkodzeń. Sektor ubezpieczeń samochodowych zajmuje czołową pozycję na rynku ubezpieczeń, z uwagi chociażby na ilość podpisywanych umów. Zdecydowanie mniej ubezpieczyciele sprzedają ubezpieczeń ac i jest do zrozumiałe, bowiem autocasco jest ubezpieczeniem nieobowiązkowym, pozatym takie ubezpieczenia są niestety bardzo drogie.
-  To prawda, ale są też tanie ubezpieczenia ac, dlatego wartość składki ac systematycznie spada. Poza tym wprowadzono też do obiegu nową ofertę ubezpieczenia ac, z ograniczonym zakresem ochrony ubezpieczeniowej, czyli tak zwane minicasco. Natomiast rzeczywiście ubezpieczenie ac jest drogim ubezpieczeniem i wielu kierowców po prostu rezygnuje z niego – nawet za cene ryzyka, jakie wówczas biorą na siebie – twierdzi specjalista od rynku motoryzacyjnego.