Coraz częściej wnioskując o kredyt hipoteczny klienci spotykają się ze strony doradcy banku z ofertą wykupienia dodatkowego ubezpieczenia na życie. Padają wtedy różne argumenty związane bądź to z niższą cena kredytu przy wykupie dodatkowego produktu, bezpieczeństwem rodziny itp. Czy jednak ubezpieczenie na życie warto kupować razem z kredytem hipotecznym? Czy zawsze ubezpieczenie oznacza bezpieczny kredyt dla naszej rodziny?

Banki od kilku lat prowadzą aktywną politykę sprzedaży produktów łączonych a więc tak zwany cross selling. Ten rodzaj sprzedaży produktów bankowych nasilił się szczególnie w ostatnich, kryzysowych miesiącach. Banki szukając dodatkowych źródeł przychodu bardzo często uzależniają cenę np. kredytu hipotecznego od dodatkowych produktów banku, które klient jest skłonny zakupić. Wśród produktów sprzedawanych w ramach cross hellingu z kredytami dominują produkty ubezpieczeniowe. Mają one za zadanie zwiększyć dla banku bezpieczeństwo spłaty kredytu a jednocześnie przyczynić się do większego przychodu ze sprzedaży dodatkowych produktów.

Szczególnie ważnym elementem sprzedaży kredytów hipotecznych w wielu bankach jest ubezpieczenie na życie. Na przykład: praktycznie od początku swojej oferty bank Millennium wymaga od wnioskodawców obowiązkowego ubezpieczenia na życie. Można wykupić ubezpieczenie oferowane przez bank we współpracy z PZU (grupowe ubezpieczenie na życie kredytobiorców banku Millennium) lub dostarczyć do banku polisę ubezpieczeniową wykupiona indywidualnie. W takim przypadku bank musi zaakceptować czy dana polisa spełnia wymogi wewnętrznych regulacji.
Z czasem jednak coraz więcej banków zaczęło promować ubezpieczenia na życie przy okazji sprzedaży kredytu hipotecznego. W pewnym momencie BRE Bank a więc mBank i Multibank wprowadziło do swojej oferty obowiązkowe ubezpieczenie na życie. Obowiązkowe dlatego, że w przypadku braku wykupienia takiej polisy klient musiał liczyć się ze zwiększonym oprocentowanie kredytu. Nie opłacało się więc wybierać innej opcji niż ta powiązana z wykupieniem ubezpieczenia na życie.

Czy każdemu jednak kredytobiorcy potrzebne jest ubezpieczenie na życie? Na pewno dużo zależy od tego ile kosztuje dane ubezpieczenie. Jeśli bank wymaga lub proponuje dodatkowy produkt to warto sprawdzić czy jest on najtańszym rozwiązaniem na rynku. Dodatkowo należy przeanalizować czy ogólne warunki ubezpieczenia na życie, które jest nam oferowane wraz z kredytem hipotecznym są korzystne. Być może wykluczenia odpowiedzialności towarzystwa ubezpieczeniowego, które są zawarte w OWU są dla nas nie do zaakceptowania.
O wyborze ubezpieczenia oraz wysokości sumy ubezpieczenia powinna również decydować nasza sytuacja rodzinna. Jeśli ktoś jest singlem i dodatkowo ma inne aktywa to wykupienie ubezpieczenia na życie może nie być konieczne. Inaczej przedstawia się sytuacja rodziny z dziećmi. Tutaj jeśli rodzice zaciągają kredyt to powinni pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu w postali polisy na życie. Szczególnie jeśli ich zarobki są niesymetryczne. W takim przypadku śmierć partnera z wyższymi dochodami może poważnie zagrozić terminowej spłacie kredytu.

A jak działa polisa na życie dołączona do kredytu hipotecznego? Wykupując ubezpieczenie na życie przy okazji kredytu hipotecznego (jeśli jest to wymóg banku) od razu musimy zrobić tzw. cesję z ubezpieczenia na bank. Cesja oznacza, że w przypadku śmierci ubezpieczonego wypłata z polisy (do aktualnej kwoty kredytu pozostałej do spłaty) nastąpi na rachunek kredytowy banku celem spłaty kredytu w odpowiedniej wysokości. Jeśli więc kredyt hipoteczny został zaciągnięty przez obydwoje małżonków  to po śmierci jednego z nich część kredytu będzie spłacona z polisy ubezpieczeniowej. To ile kredytu zostanie spłaconych zależy od tego na jaką sumę był ubezpieczony każdy ze współkredytobiorców. Najczęstszym kryterium przy ustalaniu sumy ubezpieczenia jest kryterium dochodowe-ten z małżonków, który zarabia więcej zostaje na większą sumę ubezpieczony.